Medycyna nie jest prosta, czyli jak się leczyć samemu

Przychodzi do mnie wielu pacjentów, którzy w interpretacjach swoich objawów stosują daleko idące uproszczenia. Z reguły jest to wiedza ludowa potwierdzona internetową. Daje to pacjentom pewność siebie rozumienia medycyny a lekarza sprowadza do roli biorącego odpowiedzialność za ich diagnozę.

W przypadku weryfikacji pozytywnej powstaje obustronne zaufanie i zrozumienie pacjent-lekarz. W przypadku odmiennej oceny dokonanej przez lekarza, pojawia się zdziwienie i nieufność.



Medycyna nie jest tylko bazą danych. Medycyna jest nauką kontekstu. Znaczenie każdego objawu zmienia się w kontekście objawów towarzyszących. Na to nakładają się jeszcze subiektywne odczucia pacjenta. Nie zawsze najbardziej dokuczliwy objaw jest objawem najbardziej istotnym.

Przykładem może być gorączka. Dla jednych pacjentów wysokość słupka na termometrze, a obecnie odczyt na malutkim ekranie oznacza powagę stanu pacjenta. Dla drugich pacjentów jest objawem pozytywnym, bo zgodnie ludową mądrością „organizm się broni”. Tymczasem ani jedno ani drugie nie jest prawdą. W przypadku pojedynczego objawu jakim jest bardzo wysoka gorączka może być ona objawem banalnej infekcji wirusowej a również może być jednym z objawów ciężkiego zakażenia.

Niedawno przyszła do mnie matka z dzieckiem z wysoką gorączką i bólem karku. Dziecko przyszło na własnych nogach i według oceny medycznej było w stanie dobrym a nawet bardzo dobrym. Matka bała się, że dziecko ma zapalenie opon. Oczywiście, że jeśli sprawdzimy listę objawów zapalenia opon znajdziemy tam wysoką gorączkę i ból karku. Niestety nic z tego nie wynika. Widziałem wiele zapaleń opon. Ból karku występował rzadko a gorączka była najmniej istotnym objawem wskazującym na to rozpoznanie. Żaden z tych pacjentów nie wszedł na własnych nogach i nie przywitał się ze mną z uśmiechem.

To samo dotyczy kaszlu, który najczęściej jest objawem banalnej infekcji wirusowej dotyczącej górnych dróg oddechowych. Tymczasem nasza wrażliwość na podrażnienia śluzówki dróg oddechowych różni się tak samo jak np. wrażliwość na łaskotki. Pacjent może mieć bardzo uporczywy kaszel zarówno suchy jak i wilgotny i nic z tego nie wynika. W obydwu przypadkach najlepszym lekarstwem będą inhalacje z soli fizjologicznej. Równie dobrze może być pacjent kaszlący skąpo, czujący się nieco osłabiony i może mieć „orkiestrę” zmian osłuchowych w oskrzelach. Zalegająca tam wydzielina po prostu mu nie przeszkadza. Ponadto część pacjentów nie potrafi odróżnić kaszlu suchego od wilgotnego. Pomaga w tym określenie kaszel „odrywający się”.

Leczyć się samemu należy się uczyć powoli. Nie można weryfikować na raz wszystkiego. Powinniśmy z jednej strony szukać wspólnego języka z lekarzami a z drugiej strony powinniśmy sami poznawać dolegliwości swoje i swoich dzieci. Zacznijmy od tego co możemy leczyć lekami bez recepty. Uczmy się powoli i nie miejmy obaw w odwiedzeniu lekarza, gdy mamy wątpliwości.

Zapraszam do serwisu internetowego LekiOTC24.pl który przedstawia jakie dolegliwości możemy leczyć samemu i do jakiego stopnia, czyli kiedy już musimy pójść do lekarza. Przedstawia on również jakimi lekami możemy się leczyć i w jakich sytuacjach. Na przykład podaje on które leki są na kaszel suchy, a które na wilgotny.

Pamiętajmy, że zawsze przed użyciem każdego leku należy przeczytać dokładnie dołączoną ulotkę. Jest to szczególnie ważne przy samodzielnym stosowaniu leków bez recepty.
Trwa ładowanie komentarzy...