Dr Monika kilka razy w tygodniu leczy bezdomnych. I co wy na to? Nic.

Opamiętajmy się w ocenach polskich lekarzy. Neurochirurg w USA przeszedł do pacjenta 10 kilometrów przez śnieg i rozeszło się to po świecie jako przykład heroizmu lekarskiego. Takich lekarzy jest wiele. Zaryzykuję, że w Polsce może być ich więcej niż w USA. Wszystko zależy od tego gdzie medialne ucho zostanie przyłożone.



Dr Monika przyjmuje BEZINTERESOWNIE pacjentów w Przychodni dla bezdomnych w Warszawie. Każdego dnia, gdy przyjmuje, ma ok. 15 pacjentów. Jest pulmonologiem. Jest wyczulona na choroby płuc i na gruźlicę. Zorganizowała na Facebooku akcję zbiórki pieniędzy na zdjęcia rentgenowskie dla bezdomnych, żeby zapobiegać szerzeniu się chorób płuc i gruźlicy. Pośrednio taka akcja chroni nas wszystkich.



Każdy dzień dr Moniki w Przychodni dla bezdomnych w Polsce jest większym wyczynem niż 10 km marszu amerykańskiego neurochirurga przez śnieg.

Przykładowe informacje od Moniki:

"Wtorek, wieczór bardzo późny ale dzień był w Poradni dla Bezdomnych bardzo ciężki z powodu bardzo chorego pacjenta z ogromnymi uszkodzeniami skóry. Wymagał hospitalizacji. Dziękuję serdecznie zespołowi Pogotowia Ratunkowego 026 P za pomoc!"

"Myślę o powodzeniu mojej akcji małej walki z gruźlicą, mamy już środki na 70 badań!"

Zamiast nagonki na polskich lekarzy nagłaśniajmy postawy lekarzy, którzy wbrew warunkom (ekonomicznym, systemowym i Bóg wie jakim jeszcze) są heroiczni lub choćby robią swoje nie oglądając się na system, okoliczności ani na media.

Jako lekarz rzucam rękawicę. Czekam na informacje o następnych takich lekarzach.
Trwa ładowanie komentarzy...